Znowu była otwarta na nową miłość.Uśmiechnęła się do swoich myśli. Ile razy już kochała? Trzy ,może cztery...no tak, Marek to taka nastoletnia, niedojrzała miłość, ale Jerzy, Mariusz,Kuba...ileż pięknych chwil, to co, że żonaci byli, ale...nieszczęśliwi, przy niej rozkwitali, sami jej to mówili, dostawali energii do życia...a nawet lepsi byli dla swoich żon dzięki niej. Mieli wyrównać pewne sprawy i odejść. Prosili o cierpliwość. Miłość nie może być niecierpliwa, nie są już nastolatkami, a dojrzałymi ludźmi. Jak słuchała ich opowieści, to się dziwiła, że kobiety są takie niedobre dla swoich facetów, tych,których znała i pokochała...Kuba czekał z odejściem , aż jego syn zda maturę, nie chciał zaważyć na jego nauce, wiadomo jak dzieci przeżywają takie sprawy, ale już, już jedną nogą był z nią. Już nie mógł się doczekać bycia z nią. Tak mówił...potem przestał odbierać telefony.Tego nie przewidziała...przecież kochali się prawdziwą miłością.
Teraz znowu kocha, czuje, że to ten jedyny...tylko, że Michał nie jest tak całkowicie wolny, ale sprawa jest już w sądzie, to jakby już był jej, te jego kochające oczy powiedziały jej bez słów...Czeka teraz na niego z kolacją, kupiła nastrojowe świece, upiekła ciasto, obiecała mu, że przygotowała dla niego specjalną niespodziankę, z okazji ich pierwszej rocznicy, będzie zaskoczony.Wstawiła szampana do lodówki, poprawiła makijaż...
Ma prawo do szczęścia i będzie to swoje szczęście zdobywać...Bo miłość to piękne uczucie...i jest wszystkiego warte. Uspokajała się, upewniała wewnętrznie.
Dlaczego on sie spóźnia już godzinę? nerwowo spojrzała na zegarek, ale pewnie mu coś w pracy wypadło, poczeka jeszcze kwadrans i zadzwoni...
Każdy ma prawo do miłości, ale....
poniedziałek, 12 października 2015
piątek, 9 października 2015
humor "z myszką"...najlepszy! :)
Coś z niezapomnianych skeczy - klasyka, a ta przecież jest najlepsza...
i naprawdę można się pośmiać...
przy tej pogodzie to jak najbardziej zalecane...podobno 1 minuta śmiechu zastępuje 3 minuty gimnastyki, twierdzą naukowcy ;)
***
Do pomysłu na ten post zainspirował mnie inny post, "Malutki bączek " Stokrotki...z mojej linkowni :)
i naprawdę można się pośmiać...
przy tej pogodzie to jak najbardziej zalecane...podobno 1 minuta śmiechu zastępuje 3 minuty gimnastyki, twierdzą naukowcy ;)
***
Do pomysłu na ten post zainspirował mnie inny post, "Malutki bączek " Stokrotki...z mojej linkowni :)
sobota, 3 października 2015
W krzywym zwierciadle - starość
Do tegoż stoiska podeszły dwie elegancko ubrane starsze panie. Przez ok.10 minut rozprawiały między sobą, czy mają wziąć po dwie gałki do wafelka,czy po jednej, czy może do szklanego pucharka. Jak już wreszcie doszły do consensusu, pojawił się problem ze smakami. Zniecierpliwiona sprzedawczyni (i nie tylko,haha), grzecznie zaczęła paniom coś tam polecać, wreszcie WYBRAŁYYYY. Jest radość i ulga co najmniej kilku osób, przysłuchujących się tej dyskusji...w tym oczywiście i mojej skromnej osoby, która chciała sobie spokojnie zjeść coś na zakończenie akcji - zakupy.
Odeszły do sali z tyłu, do stolika...ufff, spokojnie dokończę sobie lody....Nagle po jakiś 3 minutach podchodzi z tyłu jedna z tych starszych pań do stoiska z lodami i słyszę - niech mi pani poda szklany pucharek i jedną łyżeczkę...
xhytyybxxxxnbzzzzuuu8yyyyyyyy..
Jak wychodziłam, pani przekładała lody z wafelka do szklanego kielicha...Ta druga została przy wafelku.
Naszły mnie refleksje...jaka ja będę na stare lata...
Na pewno nie zrezygnuję z lodów...to na razie jedno wiem.:))
:))
Subskrybuj:
Posty (Atom)
